sleeping-1159279_1280

Optymalna długość snu

O to jak długo powinniśmy spać, w jakiej temperaturze, czy w zaciemnieniu, z pełnym czy pustym żołądkiem i tak dalej boje i badania trwają od dawna. Nie wszyscy są nawet pewni czy spać bez przerwy. Nie przypadkiem w interwałach, bo ponoć tak robili Tesla (nie samochód) i Leonardo Da Vinci (nie DiCaprio choć tu głowy nie dam)?

Są tacy, którzy zarzekają się, że im wystarczy pięć godzin na dobę i tacy, którzy nie trafią kubkiem z kawą do ust, gdy śpią krócej niż dziesięć. Okazuje się, że pomimo tych deklaracji, jeśli mamy optymalnie funkcjonować, to jesteśmy zadziwiająco podobni. 

Wszyscy śpią

Na łamach magazynu „Sleep” opublikowano wyniki trwającego od lipca 2017 roku największego do tej pory badania snu. Co ciekawe nie było to doświadczenie przeprowadzone w żadnym „laboratorium snu” przy którejś z klinik, ale w najwygodniejszym dla uczestników łóżku świata – swoim. Do badania pozyskano uczestników z całego świata reprezentujących różne grupy wiekowe, zawody, poziomy wykształcenia czy pochodzenie. Wypełniali oni także szczegółowe ankiety dotyczące na przykład przyjmowanych leków czy ilości snu poprzedniej nocy.

Badanie pokazało, że dla błyskotliwego rozumowania, wyrażania się i rozumienia innych idealnie długi jest sen trwający pomiędzy siedem a osiem godzin. Słyszę „nuda”, „już dawno to słyszeliśmy”. Otóż nie do końca, bo ich praca wykazała, że nie tylko krótszy ale i dłuższy sen znacząca zaburza te funkcje. Natomiast sen trwający tylko cztery godziny działał na badanych tak, jakby w jedną noc postarzyli się o osiem lat.

Przy okazji tego badania okazało się, że nieprawdą jest jakoby ludzie starsi potrzebowali mniej snu. Ich testy również wychodziły najlepiej po 7-8 godzinach odpoczynku nocnego. Biorąc pod uwagę, że jest to grupa często cierpiąca na bezsenność i inne zaburzenia snu jest to podwójnie istotne.

W perspektywie

Naukowcy podzielili się swoimi pierwszymi, najbardziej rzucającymi się w oczy wynikami. Przy okazji tego badania zebrali jednak ogromną liczbę danych. Ciekawe mogą okazać się ich spostrzeżenia dotyczące na przykład płci, stosowanej diety czy narodowości. Myślicie, że Polacy są śpiochami? Podzielcie się w komentarzach. Osobiście od urodzenia się mojego syna jestem śpiochem teoretykiem.

Swoją drogą ciekawe ile śpią ludzie podejmujący ważne decyzje w kraju i na świecie…?

(O możliwym powodzie problemów ze snem piszę tu.)

Udostępnij ten wpis

Tagi