forest-2090441_1280

Seria: bóle głowy – SUNCT

Siadam do tego artykułu z mieszaniną ulgi i samo-narzuconego przymusu. Z jednej strony trójdzielno-autonomiczne bóle głowy nie są może tak seksowne jak… no cóż choćby te po seksie i trudno sprawić, by pisało i czytało się o nich niczym powieść Dana Browna. Jednak z drugiej, zespół SUNCT zamyka tę grupę i jako taki jest nam potrzebny do dokończenia mapy i wyjścia z labiryntu trójdzielno-autonomicznych bólów głowy. Zanim więc będziecie pochłaniać informacje o powysiłkowych, napięciowych czy migrenowych bólach głowy z szybkością akcji w “Aniołach i demonach” zerwijmy ten plaster. Spróbuję to zrobić bezboleśnie 😉

Szczególnie jeśli zainteresowały Was klasterowe bóle głowy, to warto zaznajomić się też z zespołem SUNCT, z ang. short-lasting unilateral neuralgiform pain with conjunctivital injection and tearing, czyli krótkotrwałym, jednostronnym, podobnym do neuralgii bólem z nastrzyknięciem spojówek i łzawieniem 🙄… doprawdy nie było już wolnych nazwisk, żeby to jakoś po ludzku nazwać? Jakby co, to moje jest wolne 🤣 A tak na serio, to zdecydowanie wolę taki skrót. Już na studiach denerwowało mnie dodawanie wkuwania nazwisk do wkuwania samej choroby. Niczym w tym ćwiczeniach z języków obcych, gdzie słowo z kolumny po lewej trzeba było dopasować, do któregoś z tych po prawej (pamiętacie jaki robił się bałagan, gdy zrobiliście to liniami a nie numerkami?). To już nie te czasy, że profesor w surducie podczas wykładu, na naszych oczach, w tymże samym surducie, wyjmuje ze zwłok np. żołądek i demonstruje jakąś jednostkę chorobową, którą nazwał swoim nazwiskiem. Czuję, że nie miałabym wtedy problemu z zapamiętaniem, że to “jego choroba”. Dobrze, miło się gawędzi o historii medycyny i nauce języków nowożytnych, ale do rzeczy.

Biogram

Kim jest typowy pacjent z zespołem SUNCT? Mężczyzną po 50-tce. Chociaż literatura podaje też przypadki zarówno wśród kobiet jak i dzieci. Co do tej literatury, to nie jest jej zresztą zawrotnie dużo. Wytłumaczeniem jest pewnie fakt, że do tej pory na świecie opisano tylko ok. 50 przypadków tej choroby. Jednak jak to często ma miejsce wraz ze zwiększoną świadomością społeczno-lekarską pojawią się zapewne nowe doniesienia.

O przyczynie SUNCT wiadomo mniej więcej tyle, co przy innych trójdzielno-autonomicznych bólach głowy, czyli niewiele. Z uwagi na to, że w fMRI i PET (pozytonowa tomografia emisyjna) również stwierdzano aktywację podwzgórza po stronie przeciwnej do dolegliwości, jak i na podobieństwo objawów autonomicznych do tych wystepujących w klasterowych bólach głowy podejrzewa się wspólną przyczynę obu chorób. Podejrzewa się też komponentę zapalną, z uwagi na zwężanie się żyły ocznej w trakcie napadu. Czasem zespół SUNCT występuje razem z neuralgią nerwu trójdzielnego.

Opisano też dosłownie pojedyncze przypadki, gdzie zespół SUNCT był nie pierwotnym bólem głowy, czyli chorobą samą w sobie, ale wtórnym bólem głowy, czyli objawem jakiejś patologii, w tym wypadku tylnego dołu czaszki:

  • malformacji, czyli wady naczyniowej
  • zmian poudarowych
  • guzów, np. przysadki mózgowej

Ważne jest to o tyle, że tak jak wyleczenie pierwotnego zespołu SUNCT jest raczej wątpliwe, to już np. usunięcie powodującego go guza przysadki dawało ustąpienie objawów.

Pogrzebaczem w oko

Gdyby próbować trzema cechami streścić bóle w zespole SUNCT, to byłyby to chyba: krótkie, częste i z objawami autonomicznymi. Czytając jego opis na pewno zauważycie pewne zbieżności zarówno z klasterowymi bólami głowy, jak i z hemikraniami czy neuralgiami (o których w przyszłości). Podobne jest też występowanie dwóch postaci zespołu SUNCT: epizodycznej i przewlekłej.

Ból pojawia się nagle, w przeważającej większości w dzień. Jest silny, ostry, przypominający rażenie prądem lub palący. Każdy jego siłę odczuwa oczywiście inaczej (co wie ten, kto miał do czynienia z chorym mężczyzną 😉). Niektórzy pacjenci opisują go jako “nie do wytrzymania”, ale generalnie uznaje się go za łagodniejszy od np. bólu klasterowego. Ból jest zawsze jednostronny. Zlokalizowany najczęściej w okolicy oczodołu lub “za okiem”, rzadziej w okolicy czoła lub skroni. Może promieniować do policzka czy podniebienia.

Trwa najczęściej od 5 sekund do 4 minut (rozstrzał jest jednak aż od dosłownie 1 sekundy do 10 minut). Takich napadów w ciągu dnia może być tylko kilka, ale może być ich aż 200. Rozprzestrzenienie w czasie także bywa różne. Opisywane są przypadki zgrupowania wszystkich napadów np. wszystkie codziennie o tej samej porze w ciągu godziny.

Napad bólu zwykle pojawia się samoistnie, jednak potrafi być wyzwolony przez:

  • dotykanie skóry twarzy (szczególnie okolicy nosa, oczu i czoła)
  • wydmuchiwanie nosa
  • mycie włosów (masaż skóry głowy)
  • żucie i gryzienie
  • ruchy szyi
  • rozmawianie
  • kaszel
  • światło (słoneczne i fluorescencyjne)
  • uraz
  • dym
  • alkohol
  • ciepło
  • silne zapachy

Do samego bólu, żeby mówić o zespole SUNCT, musi się dołączać przekrwienie spojówek i/lub łzawienie po stronie bólu. Z innych objawów autonomicznych mogą występować też:

  • potliwość czoła
  • surowiczy wyciek z nosa
  • opadnięcie powieki
  • obrzęk powieki
  • zwężenie źrenicy
  • zaczerwienienie okolicy czołowej
  • uczucie zatkania przewodu nosowego
  • nadwrażliwość na światło

By postawić diagnozę zespołu SUNCT takich napadów musi być co najmniej 20. W postaci epizodycznej chory zgłasza co najmniej dwa okresy takich dolegliwości trwające 7-365 dni z minimum 1-miesięczną remisją. Natomiast w postaci przewlekłej napady bólów są codzienne lub z przerwą krótszą niż 1 miesiąc.

SUNCT czy może SUNA

Skoro już jesteśmy przy diagnozie, to nie zapominajmy o podstawie jej stawiania, czyli wykluczeniu możliwych innych przyczyn dolegliwości. W większości są to już znane nam z “serii: bóle głowy” pozostałe trójdzielno-autonomiczne bóle głowy:

  • klasterowe bóle głowy
  • hemikrania napadowa
  • hemikrania ciągła
  • SUNA ang. short-lasting unilateral neuralgiform headache attacks with cranial autonomic features, czyli krótkotrwałe, jednostronne neuralgio-podobne ataki bólów głowy z cechami autonomicznymi z nerwów czaszkowych (Jak będę pisać, żeby się zgłosić do zmiany nazwy przy SUNCT, to kogo mam podać przy SUNA? Kto ma jeszcze wolne nazwisko? 🤣)

Zespół SUNCT, to właściwie taki SUNA tylko z łzawieniem czy przekrwieniem spojówek.

Leczenie napadów

Biorąc pod uwagę prawdopodobne zbliżone pochodzenie zadziwić może fakt, że leczenie zwykle stosowane w przypadku klasterowych bólów głowy w SUNCT nie działa. Podobnie nie skutkuje też indometacyna, tak przecież skuteczna w pozostałych trójdzielno-autonomicznych bólach głowy: hemikranii napadowej czy hemikranii ciągłej. Zastosowania nie znalazły również tryptany czy NLPZ (niesteroidowe leki przeciwzapalne) stosowane w migrenie. Najlepsze wg. piśmiennictwa wyniki do tej pory daje lamotrygina (lek przeciwpadaczkowy), a wg. doniesień klinicystów czasami chorzy zgłaszali poprawę po topiramacie, gabapentynie i pregabalinie. W poszukiwaniu ulgi dla pacjentów próbuje się też niektórych metod chirurgicznych, jednak wyniki albo nie były zadowalające albo mamy obecnie zbyt krótką obserwację, by mówić o zdecydowanie pozytywnych ich rezultatach.

Seria: bóle głowy

Dotychczas w serii bóle głowy pojawiły się:

Gdy ciągle boli głowa o bólach głowy wynikających z nadużywania leków przeciwbólowych

Pooddychać atmosferą oddziału na temat klasterowych bólów głowy

Hemikranie cz. 1 o hemikranii napadowej

Hemikranie cz. 2 o hemikranii ciągłej

oraz mały przedsmak planowanej podserii o migrenie: pokarmowi wyzwalacze migrenowych bólów głowy

Po klasterowych bólach głowy i hemikraniach zespołem SUNCT kończymy trójdzielno-autonomiczne bóle głowy. Teraz czas na te “seksowniejsze” 😉

Zachęcam Cię do zapisania się na listę mailingową na dole strony. Moi subskrybenci pierwsi dowiadują się o nowym artykule na blogu, a w miarę czasu otrzymywać będą ekskluzywne materiały niedostępne nigdzie indziej.

Udostępnij ten wpis

Tagi